poniedziałek, 12 grudnia 2011

Najciekawsze pomysły przychodzą nocą.

Witam Drogich Czytelników.
Do blogowania zachęciły mnie filmiki dziewczyn na youtube... o makijażach, modzie, kosmetykach czyli to, co w sumie lubię najbardziej. Takie babskie klimaty. Właściwie zainspirowała mnie konkretna osoba: "Nieesia25"(którą serdecznie na mojej "antenie" pozdrawiam i życzę sukcesów! Ma w sobie i w tych filmikach coś, co potrafi skupić moją uwagę na kilka dobrych godzin!). Moja przygoda z blogowaniem nie zaczęła się od dziś. Już jako nastolatka uwielbiałam pisać. Jednak zawsze jakoś to się urywało...a to brak czasu, a to chwilowe zniechęcenie. Teraz czasu mam w nadmiarze i chyba potrzebuję jakiegoś zajęcia, które będzie moim małym sekretem, a zarazem fabryką radości. Jakiś czas temu zostałam posiadaczem internetu mobilnego z Play'a, co niestety w moim przypadku kiepsko się sprawdza, bo limity pochłaniam w niewyobrażalnym tempie.(choć na sam internet narzekać nie mogę, jest chyba jednym z lepszych operatorów internetu mobilnego). Ale odkryłam na to patent, dzięki któremu mogę oglądać filmiki na YT i blogować...niedoceniony pakiet "transfer nocny". Także od 24 do 9 rano bez żadnych przeszkód mogę robić w internecie to, na co mam ochotę nie obawiając się, że następnego dnia nie będę mogła zrobić niczego. Jeśli chodzi o nadmiar czasu to jestem niestety w tym gronie, co poszukuje pracy. Na dzisiejsze czasy nie jest to łatwe zajęcie, szczególnie, że jestem osobą bardzo młodą(ale pełnoletnią) i przez to często na samym starcie dyskryminowaną. Ostatnio spotkało mnie nie miłe zdarzenie, gdzie na rozmowie kwalifikacyjnej bardzo jasno, wręcz wprost dano mi do zrozumienia, że jestem za młoda na jakąkolwiek pracę. A kiedy mam te doświadczenie zdobyć? I czemu ludzie nie rozumieją, że niekiedy sytuacja życiowa wymaga tak wczesnego rozpoczęcia pracy? Bądź co bądź, ja się nie poddaje i szukam dalej.
O czym chciałabym pisać? O wszystkim, o życiu, o modzie, makijażu, kosmetykach. Tak w moim wydaniu, z mojego punktu widzenia.
Teraz zbliżają się święta. Szukam jakieś pracy dorywczej, żeby zarobić na prezenty dla najbliższych, dla mojego mężczyzny (już nawet wiem jaki, o dziwo... bo zawsze mam z tym problem). Macie jakieś pomysły? Bo ja po przejrzeniu ofert w internecie zwątpiłam... szukałam już nawet w okolicznych, większych miastach, a nawet tych dalszych (tych, w których oczywiście mam kogoś, kto by mógł mnie przenocować). Najbardziej pluje sobie w brodę, że przeszła mi koło nosa taka okazja... mianowicie szukali hostessy do galerii na ten weekend, nieźle płacili i akurat w tym mieście, w którym mieszka moja siostra z mężem.
A Wy co chciałybyście dostać pod choinkę? Ja osobiście proszę Mikołaja o paletę cieni matowych. Mam na myśli te krążące po allegro.

Może nie konkretnie tej firmy, ale mniej więcej w takim wydaniu. W każdym kolorze tęczy, no i ważne by były matowe. Już to konsultowałam z siostrą, która co roku (na prawdę nie da rady jej spławić w tej kwestii) dopytuje się "co jej malusia siostra chciałaby od Mikołaja". Wizażystka, z którą miałam przyjemność latem współpracować (potrzebowała modelki na sesję do swojego portfolio, przypadkiem trafiła na mnie) korzystała właśnie z palety cieni z allegro i bardzo sobie ją chwaliła. Makijaż oka był trwały, miał intensywne barwy,a cienie nie osypywały się. Fakt faktem, zależy to bardzo od "spodu", zdolności i nakładania, ale cienie też odgrywają ogromną rolę. Także ja ochotuję na taką paletkę i wtedy ćwicząc przeróżne makijaże będę Wam mogła przedstawiać je na blogu, a może nawet będę tworzyć filmiki jak krok po kroku je wykonać? Ale to w niedalekiej przyszłości. Do paletki oczywiście przydały by się porządne pędzle. Takie też upatrzyłam na allegro. Zastanawiam się z jakiego włosia są najlepsze? Słyszałam coś o kozim, a nawet z wiewiórki, ale nie wiem na ile to prawda? Czy któraś z Was się orientuje, które najlepiej się sprawdzają?


Te wyglądają interesująco tylko ciekawe jak w rzeczywistości z ich jakością. Na aukcji napisane jest, że wykonane są z kozy i sobola. I nawet mają przystępną cenę.
Także może po świętach (w przypływie gotówki) na nie właśnie się skusze. O ile któryś z Mikołajów nie wpadnie na ten pomysł wcześniej. Przyznaje, byłaby to miła niespodzianka:). Mój osobisty Święty obmyśla plan erotycznego prezentu...typu seksowna bielizna. Z resztą sama podsunęłam mu taki pomysł, bo uważam,że taka by mi się przydała. Z resztą znam gust mojego lubego i wiem, że na pewno będzie to jakaś perełka.
Jeszcze nie do końca mogę się połapać z tym blogiem...nagle coś przypadkiem nacisnę, a to post się "sam" zapisze albo opublikuje. Dobrze, że jest możliwość edytowania i dopisania brakującego tekstu, bo w innym przypadku musiałybyście same coś w głowach dopisać.
Puki co kończę, zabiorę się za wygląd zewnętrzny (i nadrabianie zaległości w filmikach Nieesia25). Spotkać mnie tu będziecie mogły w godzinach 24-9 (tak, żeby nie nadużywać tego limitu). Mam nadzieję, że będziecie częstymi gośćmi, a i będziecie się udzielać w komentarzach... miło zawsze przeczytać Wasze opinie, punkty widzenia czy rady. Także jesteśmy cały czas w kontakcie! Buziaki Kochane, no i w związku z tym, że jest już 4 w nocy życzę Wam kolorowych snów.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuje za Twój komentarz ;*. Bardzo chętnie na niego odpowiem.