Witajcie.
Właśnie walczę z moim manicure. Na co dzień nie maluję paznokci na kolory. Takie rzeczy jak makijaże czy manicure/pedicure lubię mieć wykonane idealnie i po prostu brakuje mi cierpliwości do malowania paznokci (a to nie równo, a to coś się odciśnie, no i jeszcze te czekanie, aż wyschnie). Zwykle daje się namówić koleżance, które bardzo lubi się w to bawić i jest na prawdę uzdolniona w tym kierunku. Dzisiaj jednak coś mnie podkusiło i pożyczyłam od siostry lakier Sensique w beżowym odcieniu. (Kolor na zdjęciu trochę przekłamany, proszę się nim nie sugerować.) Jest on wprawdzie do francuskiego manicure, ale to mi w niczym nie przeszkadza. Na opakowaniu napisane jest, że trzeba nałożyć dwie warstwy...to fakt, bo pierwsza jest tak delikatna i daje efekt lakieru bezbarwnego. Druga nadaje kolor, ale niestety przecieki dalej są widoczne. Mimo wszystko przymknęłam na to oko, bojąc się, że "popsuje". Skończył mi się zmywacz, więc nie mogłam pozwolić na takie sytuacje. Niestety przysnęłam i odcisnęła mi się kołdra. Także musiałam nałożyć trzecią warstwę (żeby zamaskować niechciane wzorki) i obawiam się, że sytuacja się powtórzy jak pójdę dalej spać. Na pierwszy rzut oka wydawało się, że paznokcie całkowicie wyschły, ale najwidoczniej ja już takiego pecha mam, bo to nie pierwszy raz się zdarza. Lakier ma ładny, beżowy kolor. Spokojny. Wprawdzie po trzech warstwach zacieków nie widać, a i kolor jest bardziej intensywny, ale daje to trochę nienaturalny efekt. Na szczęście nie rzuca się to aż tak w oczy (nie wiem jak w świetle dziennym). No tak jak mówiłem wcześniej, wysycha w miarę szybko, nie wiem czy to złudne wrażenie czy ta sytuacja z wzorkami była spowodowana dwoma warstwami lakieru. Z tego co znalazłam w internecie kosztuje on około 6zł i ma kilka odcieni. Ja korzystałam akurat z nr 135. Producent na opakowaniu wspomniał jeszcze, że lakier nie zawiera toluenu i formaldehydu, ale za to wykonany jest z tefpoly (cokolwiek to oznacza). Pędzelek ma wąski, no i konsystencja jest dość rzadka, przez co pewnie te smugi. Po długiej "drodze do celu" efekt końcowy nawet mnie zadowala, choć nie wiem czy wykorzystała bym go ponownie.
Z takich niższych półek już bardziej zadowolona jestem z lakierów z Essence. Można je znaleźć w drogerii Natura. Swego czasu korzystałam tylko z nich. Mają ciekawe, różnobarwne kolory, nieźle się rozprowadzają i trzymają. Ale ja dzisiaj nie o tym.
Co do konkursu, nadal czekam z niecierpliwością. Wyniki dopiero 19 grudnia! Także trzymajcie dzielnie kciuki. Kto wie, może jeśli wygram to zmienię zdanie co do malowania paznokci. Na pewno wszystkie przetestuję (nie jeden raz). Kolory są tak cudne, że nie mogłam się oprzeć i nie wziąć udziału. No i jestem ciekawa tej firmy, bo nigdy nie miałam z nią doczynienia.
Paznokcie lubię mieć pomalowane, ale gdyby chciało to się samo zrobić. W sumie to zależy jeszcze od jakości lakieru, bo jeśli przejadę raz/dwa, będzie bez zacieków, szybko wyschnie to dla mnie bajki! Przecież nie ma nic w tym trudnego czy ciężkiego. Gorzej z takimi przypadkami co trzeba się męczyć pół wieczoru. Ale nie ważne już.
Godzina dość późna, ale jak zawsze wyspałam się za dnia, a teraz wciągnęło mnie oglądanie filmików na YT, makijaży i Waszych blogów. Wczoraj np. próbowałam zmienić szablon na swoim blogu na gotowca, ale pogubiłam się tylko w tym, więc zostałam przy takim naturalnym. Myślę, że kolorystycznie nie prezentuje się tak źle. Jak Wy uważacie?
Życzę miłego wieczoru, a właściwie to kolejnego dnia. Do napisania Kochane.
środa, 14 grudnia 2011
poniedziałek, 12 grudnia 2011
Konkurs, w którym biorę udział.
Hej, wspomnę tylko szybko, że wzięłam udział w konkursie u Lipstick on the cup, gdzie do wygrania są przebajeczne (tak, tak, to one mnie skusiły do wzięcia udziału) lakiery do paznokci. Szczególnie ten pierwszy, taki pudrowy róż. (Zdjęcie z bloga Lipstick on the cup). Fakt faktem, jeszcze nigdy niczego nie wygrałam, ale przecież kiedyś musi być ten pierwszy raz. Mam nadzieję, że się uda! Konkurs polega na opisaniu dlaczego lubimy święta Bożegonarodzenia i co z poprzednich lat najlepiej z nich wspominamy. Ja z serca napisałam co kojarzy mi się z świętami w moim domu, co najlepiej wspominam. Nie wiem czy poprowadzi mnie to do wygranej, ale wiem na pewno, że jest to bardzo szczere. Także trzymajciu kciuki. Jak wygram to zrobię recenzje o prezencie! :) Ach...wyglądają kusząco. Do napisania.
Najciekawsze pomysły przychodzą nocą.
Witam Drogich Czytelników.
Do blogowania zachęciły mnie filmiki dziewczyn na youtube... o makijażach, modzie, kosmetykach czyli to, co w sumie lubię najbardziej. Takie babskie klimaty. Właściwie zainspirowała mnie konkretna osoba: "Nieesia25"(którą serdecznie na mojej "antenie" pozdrawiam i życzę sukcesów! Ma w sobie i w tych filmikach coś, co potrafi skupić moją uwagę na kilka dobrych godzin!). Moja przygoda z blogowaniem nie zaczęła się od dziś. Już jako nastolatka uwielbiałam pisać. Jednak zawsze jakoś to się urywało...a to brak czasu, a to chwilowe zniechęcenie. Teraz czasu mam w nadmiarze i chyba potrzebuję jakiegoś zajęcia, które będzie moim małym sekretem, a zarazem fabryką radości. Jakiś czas temu zostałam posiadaczem internetu mobilnego z Play'a, co niestety w moim przypadku kiepsko się sprawdza, bo limity pochłaniam w niewyobrażalnym tempie.(choć na sam internet narzekać nie mogę, jest chyba jednym z lepszych operatorów internetu mobilnego). Ale odkryłam na to patent, dzięki któremu mogę oglądać filmiki na YT i blogować...niedoceniony pakiet "transfer nocny". Także od 24 do 9 rano bez żadnych przeszkód mogę robić w internecie to, na co mam ochotę nie obawiając się, że następnego dnia nie będę mogła zrobić niczego. Jeśli chodzi o nadmiar czasu to jestem niestety w tym gronie, co poszukuje pracy. Na dzisiejsze czasy nie jest to łatwe zajęcie, szczególnie, że jestem osobą bardzo młodą(ale pełnoletnią) i przez to często na samym starcie dyskryminowaną. Ostatnio spotkało mnie nie miłe zdarzenie, gdzie na rozmowie kwalifikacyjnej bardzo jasno, wręcz wprost dano mi do zrozumienia, że jestem za młoda na jakąkolwiek pracę. A kiedy mam te doświadczenie zdobyć? I czemu ludzie nie rozumieją, że niekiedy sytuacja życiowa wymaga tak wczesnego rozpoczęcia pracy? Bądź co bądź, ja się nie poddaje i szukam dalej.
O czym chciałabym pisać? O wszystkim, o życiu, o modzie, makijażu, kosmetykach. Tak w moim wydaniu, z mojego punktu widzenia.
Teraz zbliżają się święta. Szukam jakieś pracy dorywczej, żeby zarobić na prezenty dla najbliższych, dla mojego mężczyzny (już nawet wiem jaki, o dziwo... bo zawsze mam z tym problem). Macie jakieś pomysły? Bo ja po przejrzeniu ofert w internecie zwątpiłam... szukałam już nawet w okolicznych, większych miastach, a nawet tych dalszych (tych, w których oczywiście mam kogoś, kto by mógł mnie przenocować). Najbardziej pluje sobie w brodę, że przeszła mi koło nosa taka okazja... mianowicie szukali hostessy do galerii na ten weekend, nieźle płacili i akurat w tym mieście, w którym mieszka moja siostra z mężem.
A Wy co chciałybyście dostać pod choinkę? Ja osobiście proszę Mikołaja o paletę cieni matowych. Mam na myśli te krążące po allegro.

Może nie konkretnie tej firmy, ale mniej więcej w takim wydaniu. W każdym kolorze tęczy, no i ważne by były matowe. Już to konsultowałam z siostrą, która co roku (na prawdę nie da rady jej spławić w tej kwestii) dopytuje się "co jej malusia siostra chciałaby od Mikołaja". Wizażystka, z którą miałam przyjemność latem współpracować (potrzebowała modelki na sesję do swojego portfolio, przypadkiem trafiła na mnie) korzystała właśnie z palety cieni z allegro i bardzo sobie ją chwaliła. Makijaż oka był trwały, miał intensywne barwy,a cienie nie osypywały się. Fakt faktem, zależy to bardzo od "spodu", zdolności i nakładania, ale cienie też odgrywają ogromną rolę. Także ja ochotuję na taką paletkę i wtedy ćwicząc przeróżne makijaże będę Wam mogła przedstawiać je na blogu, a może nawet będę tworzyć filmiki jak krok po kroku je wykonać? Ale to w niedalekiej przyszłości. Do paletki oczywiście przydały by się porządne pędzle. Takie też upatrzyłam na allegro. Zastanawiam się z jakiego włosia są najlepsze? Słyszałam coś o kozim, a nawet z wiewiórki, ale nie wiem na ile to prawda? Czy któraś z Was się orientuje, które najlepiej się sprawdzają?
Te wyglądają interesująco tylko ciekawe jak w rzeczywistości z ich jakością. Na aukcji napisane jest, że wykonane są z kozy i sobola. I nawet mają przystępną cenę.
Także może po świętach (w przypływie gotówki) na nie właśnie się skusze. O ile któryś z Mikołajów nie wpadnie na ten pomysł wcześniej. Przyznaje, byłaby to miła niespodzianka:). Mój osobisty Święty obmyśla plan erotycznego prezentu...typu seksowna bielizna. Z resztą sama podsunęłam mu taki pomysł, bo uważam,że taka by mi się przydała. Z resztą znam gust mojego lubego i wiem, że na pewno będzie to jakaś perełka.
Jeszcze nie do końca mogę się połapać z tym blogiem...nagle coś przypadkiem nacisnę, a to post się "sam" zapisze albo opublikuje. Dobrze, że jest możliwość edytowania i dopisania brakującego tekstu, bo w innym przypadku musiałybyście same coś w głowach dopisać.
Puki co kończę, zabiorę się za wygląd zewnętrzny (i nadrabianie zaległości w filmikach Nieesia25). Spotkać mnie tu będziecie mogły w godzinach 24-9 (tak, żeby nie nadużywać tego limitu). Mam nadzieję, że będziecie częstymi gośćmi, a i będziecie się udzielać w komentarzach... miło zawsze przeczytać Wasze opinie, punkty widzenia czy rady. Także jesteśmy cały czas w kontakcie! Buziaki Kochane, no i w związku z tym, że jest już 4 w nocy życzę Wam kolorowych snów.
Do blogowania zachęciły mnie filmiki dziewczyn na youtube... o makijażach, modzie, kosmetykach czyli to, co w sumie lubię najbardziej. Takie babskie klimaty. Właściwie zainspirowała mnie konkretna osoba: "Nieesia25"(którą serdecznie na mojej "antenie" pozdrawiam i życzę sukcesów! Ma w sobie i w tych filmikach coś, co potrafi skupić moją uwagę na kilka dobrych godzin!). Moja przygoda z blogowaniem nie zaczęła się od dziś. Już jako nastolatka uwielbiałam pisać. Jednak zawsze jakoś to się urywało...a to brak czasu, a to chwilowe zniechęcenie. Teraz czasu mam w nadmiarze i chyba potrzebuję jakiegoś zajęcia, które będzie moim małym sekretem, a zarazem fabryką radości. Jakiś czas temu zostałam posiadaczem internetu mobilnego z Play'a, co niestety w moim przypadku kiepsko się sprawdza, bo limity pochłaniam w niewyobrażalnym tempie.(choć na sam internet narzekać nie mogę, jest chyba jednym z lepszych operatorów internetu mobilnego). Ale odkryłam na to patent, dzięki któremu mogę oglądać filmiki na YT i blogować...niedoceniony pakiet "transfer nocny". Także od 24 do 9 rano bez żadnych przeszkód mogę robić w internecie to, na co mam ochotę nie obawiając się, że następnego dnia nie będę mogła zrobić niczego. Jeśli chodzi o nadmiar czasu to jestem niestety w tym gronie, co poszukuje pracy. Na dzisiejsze czasy nie jest to łatwe zajęcie, szczególnie, że jestem osobą bardzo młodą(ale pełnoletnią) i przez to często na samym starcie dyskryminowaną. Ostatnio spotkało mnie nie miłe zdarzenie, gdzie na rozmowie kwalifikacyjnej bardzo jasno, wręcz wprost dano mi do zrozumienia, że jestem za młoda na jakąkolwiek pracę. A kiedy mam te doświadczenie zdobyć? I czemu ludzie nie rozumieją, że niekiedy sytuacja życiowa wymaga tak wczesnego rozpoczęcia pracy? Bądź co bądź, ja się nie poddaje i szukam dalej.
O czym chciałabym pisać? O wszystkim, o życiu, o modzie, makijażu, kosmetykach. Tak w moim wydaniu, z mojego punktu widzenia.
Teraz zbliżają się święta. Szukam jakieś pracy dorywczej, żeby zarobić na prezenty dla najbliższych, dla mojego mężczyzny (już nawet wiem jaki, o dziwo... bo zawsze mam z tym problem). Macie jakieś pomysły? Bo ja po przejrzeniu ofert w internecie zwątpiłam... szukałam już nawet w okolicznych, większych miastach, a nawet tych dalszych (tych, w których oczywiście mam kogoś, kto by mógł mnie przenocować). Najbardziej pluje sobie w brodę, że przeszła mi koło nosa taka okazja... mianowicie szukali hostessy do galerii na ten weekend, nieźle płacili i akurat w tym mieście, w którym mieszka moja siostra z mężem.
A Wy co chciałybyście dostać pod choinkę? Ja osobiście proszę Mikołaja o paletę cieni matowych. Mam na myśli te krążące po allegro.

Może nie konkretnie tej firmy, ale mniej więcej w takim wydaniu. W każdym kolorze tęczy, no i ważne by były matowe. Już to konsultowałam z siostrą, która co roku (na prawdę nie da rady jej spławić w tej kwestii) dopytuje się "co jej malusia siostra chciałaby od Mikołaja". Wizażystka, z którą miałam przyjemność latem współpracować (potrzebowała modelki na sesję do swojego portfolio, przypadkiem trafiła na mnie) korzystała właśnie z palety cieni z allegro i bardzo sobie ją chwaliła. Makijaż oka był trwały, miał intensywne barwy,a cienie nie osypywały się. Fakt faktem, zależy to bardzo od "spodu", zdolności i nakładania, ale cienie też odgrywają ogromną rolę. Także ja ochotuję na taką paletkę i wtedy ćwicząc przeróżne makijaże będę Wam mogła przedstawiać je na blogu, a może nawet będę tworzyć filmiki jak krok po kroku je wykonać? Ale to w niedalekiej przyszłości. Do paletki oczywiście przydały by się porządne pędzle. Takie też upatrzyłam na allegro. Zastanawiam się z jakiego włosia są najlepsze? Słyszałam coś o kozim, a nawet z wiewiórki, ale nie wiem na ile to prawda? Czy któraś z Was się orientuje, które najlepiej się sprawdzają?
Te wyglądają interesująco tylko ciekawe jak w rzeczywistości z ich jakością. Na aukcji napisane jest, że wykonane są z kozy i sobola. I nawet mają przystępną cenę.
Także może po świętach (w przypływie gotówki) na nie właśnie się skusze. O ile któryś z Mikołajów nie wpadnie na ten pomysł wcześniej. Przyznaje, byłaby to miła niespodzianka:). Mój osobisty Święty obmyśla plan erotycznego prezentu...typu seksowna bielizna. Z resztą sama podsunęłam mu taki pomysł, bo uważam,że taka by mi się przydała. Z resztą znam gust mojego lubego i wiem, że na pewno będzie to jakaś perełka.
Jeszcze nie do końca mogę się połapać z tym blogiem...nagle coś przypadkiem nacisnę, a to post się "sam" zapisze albo opublikuje. Dobrze, że jest możliwość edytowania i dopisania brakującego tekstu, bo w innym przypadku musiałybyście same coś w głowach dopisać.
Puki co kończę, zabiorę się za wygląd zewnętrzny (i nadrabianie zaległości w filmikach Nieesia25). Spotkać mnie tu będziecie mogły w godzinach 24-9 (tak, żeby nie nadużywać tego limitu). Mam nadzieję, że będziecie częstymi gośćmi, a i będziecie się udzielać w komentarzach... miło zawsze przeczytać Wasze opinie, punkty widzenia czy rady. Także jesteśmy cały czas w kontakcie! Buziaki Kochane, no i w związku z tym, że jest już 4 w nocy życzę Wam kolorowych snów.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

